Dotychczas gdy podatnik dochodził do wniosku, że błędnie rozliczył się z fiskusem, mógł złożyć tzw. czynny żal. Oznacza to, że dobrowolnie doniósł na samego siebie i uregulował różnicę wynikającą z pomyłki. Dzięki temu nie groziły mu dalsze konsekwencje pod warunkiem oczywiście, że urzędnicy nie wszczęli postępowania wcześniej. Teraz rząd chce ten warunek rozszerzyć.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację kodeksu karnego skarbowego. Obecnie czynny żal jest nieskuteczny gdy organ ścigania rozpoczął czynności służbowe zmierzające do ujawnienie przestępstwa bądź wykroczenia skarbowego. Dotyczy to naczelnika urzędu skarbowego, celno-skarbowego czy prokuratora.

Po zmianach proponowanych przez ministerstwo czynny żal nie będzie skuteczny jeśli takie czynności podejmie jakikolwiek organ. Może to być między innymi  Państwowa Inspekcja Pracy, ZUS czy NBP. W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości chodzi o to, aby odpowiedzialności mogli uniknąć tylko ci, którzy rzeczywiście z własnej inicjatywy ujawnią nieprawidłowości zanim ustalą to urzędnicy.

Proponowanie rozwiązanie zdecydowanie pogorszy sytuację podatników. Wystarczy bowiem, że jakiś organ prowadzi postępowanie w sprawie, o którym podatnik nie musi wiedzieć, i czynny żal będzie nieskuteczny.

Ponad to ministerstwo sprawiedliwości planuje jeszcze jedną zmianę. Obecnie czynny żal może być skuteczny nawet w trakcie trwania postępowania organu, pod warunkiem, że nie dało ono podstaw do wszczęcia postępowania karnoskarbowego. Po zmianach wystarczy samo wszczęcie postępowania, aby czynny żal był nieskuteczny.

Judyta Ziółkowska